lektury - "Pamiętnik Narkomanki":)

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Dodaj swoje zadanie domowe za darmo

"Pamiętnik Narkomanki"...
Napisano 02-04-2005 10:20
Hejka, czytaliscie moze "Pamietnik narkomanki"? Wiecie moze jakich nici ariadny brakowalo bohaterce wlasnie tej ksiazki by wyjsc z labiryntu uzaleznien? Nie czytalam nigdy tej ksiazki, moze daltego ze jak chcialam wypozyczyc to juz jej nie bylo:) Dostalismy tylko kserowki od polonisty i nic wiecej. Mysle ze miedzy innymi brakowalo jej milosci, ciepla, zaufania no i przyjaciol ktorzy mogliby jej pomoc:) no ale nie jestem tego pewna:( Bede bardzo wdzieczna jak mi pomozecie:)
Pamiętnik narkomanki...
Napisano 25-11-2020 06:48:54
, przez zadane
Sprobuj na https://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Pamiętnik narkomanki...
Napisano 02-04-2005 20:52
Moja praca sprzed kilku miesięcy - może ci pomoże.

Pamiętnik narkomanki

Chciałabym przedstawić „ Pamiętnik narkomanki”, który w tak bardzo realistyczny sposób opisuje przeżycia głównej bohaterki, a jednocześnie autorki - Barbary Rosiek.
To książka nie tylko o zniewalających ciało i umysł narkotykach, to historia poruszająca również wiele innych przejawów życia, takich jak: pragnienie akceptacji, bunt, walka, samotność w szerokim znaczeniu tego słowa, siła a jednocześnie słabość, świadomość jak i nieświadomość umierania i rodzenia się od nowa.

Według mnie to właśnie dzięki naszym słabościom stajemy się mocniejsi, one dodają nam siły do tego, aby iść przed siebie. Myślę, że słowa Ernesta Hemingwaya wręcz idealnie pasują do sytuacji głównej bohaterki „Człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać”.

Narkotyki zniszczyły jej ciało, osłabiły organizm, zraniły duszę, a jednak ona się nie poddała, walczyła do końca i wygrała. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, że jej droga do wolności będzie oczyszczona z wszelkich chwastów i cierni. Los bezustannie rzucał jej kłody pod nogi, potykała się o nie, przewracała jednak rany, które odniosła w czasie tej wędrówki nie były na tyle bolesne, aby nie pozwolić jej wstać i iść dalej. Iść i zwyciężyć.

Wielki podziw wzbudziła we mnie postawa tej dziewczyny. Upadła tak nisko, a jednak potrafiła znaleźć w sobie siłę i wygrać z nałogiem. Według mnie ta książka jest o umieraniu i rodzeniu się na nowa. Inaczej umiera człowiek chory na raka niż narkoman. Człowiek który wie o swej chorobie umiera świadomie, wie że następny dzień może byś jego ostatnim dniem na ziemi. Inaczej umiera człowiek, który ginie w katastrofie lotniczej czy w wypadku. Nie zdąży mrugnąć , sekunda albo i nawet ułamek sekundy i już go nie ma.

Kiedy się ćpa wszystko wydaje się inne, dalekie od znanej rzeczywistości, człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że staje się cieniem, że odchodzi. Kiedy narkotyk przestaje działać pojawiają się chwile grozy. Strach przed samym sobą, przed śmiercią. Trzeba wziąć, ale więcej, by zapomnieć te straszne wizje swego końca. Tak na okrągło. Błędne koło, z którego nie ma wyjścia.

Aby wydostać się z takiej ciężkiej sytuacji jak narkotyki potrzebna jest pomoc.
Basi pomogli jej rodzice, ludzie z Monaru, Marek Kotański, wszyscy ci, którzy wierzyli w nią i jej zwycięstwo. Dzięki nim, ale także dzięki swemu uporowi i silnej woli walki dziewczyna wróciła do świata żywych. Alfa, Filip, Iga i wielu innych odeszło z nieświadomości, albo ze strachem w gasnących już oczach. Basia przeżyła.

Tobie też może się udać. Nie bójcie się wołać o pomoc. Nasze życie to walka, nieustanna walka, codziennie musimy staczać bój z przeciwnościami losu, a także i z samym sobą, ze swoimi żądzami i słabościami.

Polecam książkę Barbary Rosiek tym, który nie mieli jeszcze styczności z narkotykami - ku przestrodze, aby wiedzieli, że po prochach świat wcale nie jest taki różowy jakby się mogło wydawać i tym, którzy eksperymenty z narkotykami już zaczęli, aby zdali sobie sprawę z tego, co robią zanim będzie za późno.

A te nici: to wg mnie przede wszystkim brak zrozumienia u rodziców i odrzucenie niektórych kolegów oraz bark silnej woli, którą później Basia odzyskała
pytanie:
odpowiedź: